Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Afrykamera 2011, cz. 3: Pogodna Afryka

Dzień trzeci festiwalu to filmy spod stempla Maisha Film Lab - "Jeśli my nie opowiemy naszych historii, to nikt inny tego nie zrobi!". I przyznam, że tych opowieści naprawdę warto wysłuchać. Świetnie zrealizowane produkcje, krótkie i długie, dotyczące spraw poważnych, przejmujących, ale opowiedziane lekko, wzruszająco i pogodnie. Zaczęliśmy ten wieczór od dwóch filmowych anegdotek by płynnie przejść do spraw mniej błahych i tych całkiem serio.

Dawa - Kenia

Zabawna historyjka o dwóch oszustach i ich niecnym przekręcie.
Więcej o fabule nie można powiedzieć, bo zepsuje się cały smaczek. Z resztą film trwa 8 minut, więc śmiało można zobaczyć go w ciemno. Krótkometrażówka wyśmienita. Choć to nie animacja, to humor wprost z Pixara. Poszła na pierwszy ogień tego dnia i od razu przekonała mnie do Maisha Film Lab, reszta wieczoru tylko mnie utwierdziła w przekonaniu, że ta "wytwórnia" ma przyszłość.


Zebu i fotoryba - Kenia
Równie króciutka produkcja, równie pogodna, choć już nie wywołująca salwy śmiechu, a raczej uśmiech. Pochwała sprytu. Dowód na to, że Afrykańczycy mają "europejskie" poczucie humoru.


Marzenie Elibidi - Kenia
Zdecydowanie film dnia, a dla mnie jak dotąd film festiwalu. Film-spektakl uliczny. Filmowy eksperyment - bardzo udany. Poglądowy, edukacyjny, co nie znaczy, że wyzbyty fabularnej strony. Poruszający.

Utrzymany w konwencji komediodramatu, a początkowo nawet farsy, spektakl uliczny sfabularyzowany na potrzeby kina. Porusza problem HIV i społecznej nie-akceptacji tego problemu. Powstał, by społeczności afrykańskich slumsów przekazać wiedzę na temat różnych mitów narosłych przez lata wokół AIDS. Niech to jednak nikogo nie zniechęca - strona dydaktyczna wcale nie bierze góry nad walorami estetycznymi. Oryginalny pomysł, by w filmie połączyć fragmenty spektaklu z sekwencjami filmowymi, a wszystko to uzupełnić rzutem oka na reakcje prawdziwej publiczności powoduje, że cała historia staje się kompletna. Część edukacyjna zostaje zamknięta w ramy publiczności lokalnej, której reakcje potęgują również efekt wzruszenia. To doskonale skuteczna manipulacja - widzowie spektaklu są autentycznie poruszeni, śmieją się, płaczą, są oburzeni - widz w kinie nie może się przed tym bronić. Jednocześnie łatwiej nam przełknąć momentami dość oczywistą dla europejskiego widza wiedzę o HIV, bo mamy przed oczami Tych ludzi - wiemy do kogo ten przekaz jest skierowany. Dla nas pozostaje warstwa poznawcza - jak się żyje w kenijskich slumsach (sam widok tych slumsów w Nairobi już zapiera dech), jak zachowuje się tamtejsza społeczność, jakie ma rozrywki, co ich cieszy, jak wyglądają tam romanse... Czego ja się dowiedziałem? Że kenijskie kobiety mają wspaniały uśmiech, że życie w slumsach może być (pomimo wszytko) radosne, że można być pogodnym nawet w obliczu takiego zagrożenia jak AIDS. Zatem, dla mnie również był to film poglądowy.

Komputer - Uganda
Krótki dokument o pewnym "genialnym-idiocie" rodem z książki Olivera Sacksa (patrz bliźniacy w: Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem). Ten młody mężczyzna, który zakończył edukację w podstawówce i zdradza przejawy upośledzenia ma niesamowity talent do liczb. Potrafi przeliczyć każde, nawet najtrudniejsze zadanie, które ludzie chętnie zadają mu na ulicy. Otrzymuje w zamian za swoje występy jedzenie, a czasem pieniądze. Wypracował sobie całkiem skuteczny sposób na życie, a marzy o... tego nie zdradzę.


Na wyciągnięcie ręki - Uganda
Znów krótki dokument. Tym razem postać sympatycznej karlicy - kobiety, która wie czego chce i nie boi się po to sięgnąć (choć na pewno ma wszystko "wyżej" od nas). O tym, że trzeba mieć odwagę być sobą i spełniać marzenia. Znów muszę pochwalić twórców z kręgu Maisha - 10 minut, a naprawdę treściwy przekaz.


Kłopotliwa miłość - RPA
To chyba najcięższy z dzisiejszych filmów. Dokumentalny, biograficzny film o fotografce Zanele Muholi - aktywistce-lesbijce. Jej prace wywołują kontrowersje w RPA, nagie ciała homoseksualistów budzą oburzenie. Postać Zenele jest jednak tylko wymówką dla poruszenia tematu przemocy i nietolerancji wobec lesbijek w Afryce. Są bite, gwałcone (w wierze, że stosunek z mężczyzną leczy z homoseksualizmu) i spychane na margines. Zanele ma odwagę stanąć w ich obronie. Pokazuje swoimi fotografiami piękno i intymność związków kobiet... i wywołuje żarliwe reakcje. Przy okazji powraca znów temat apartheidu (właściwie tylko zasygnalizowany) - w kontekście tego, że w Południowej Afryce wciąż jest wiele spraw, z którymi tamtejsza ludność musi się zmierzyć. Całość zrealizowana ze smakiem i kunsztem.

MilkaStepien MilkaStepien

jedna malutka poprawka ;) marzenie elibidi odbywa się w Nairobi w Kenii, a nie w Nigerii ;) więc to są kenijskie slumsy a nie nigeryjskie :)

.

habdank habdank

Ooo, dzięki! Ignorant ze mnie ;) Już poprawiam.

[edit] widzę, że dobre duszki juz poprawiły, dzięki! [/edit]

.

MilkaStepien MilkaStepien

hehe ;) każdemu się zdarza :) pozdrawiam serdecznie

.

Pstepien Pstepien

Pozwolę sobie wkleić list od Magdaleny Chmielewskiej, ktora zarządza Maisha Film Lab:

"Dear Friends,

One of the Maisha Film students Joel Karekezi will be working on a production of his feature project “The Pardon.” The production is going to take place in Kampala starting on June 5th, it is a 15 day shoot schedule.

This project came through Maisha Film Lab’s Mentorship Program which is done in partnership with Columbia University in New York. The film is based on a friendship before the genocide, destroyed by the genocide and then forgiveness after the genocide.
Joel’s short film “The Pardon” that was a trailer for his long feature has already been awarded and recognized all over the world, it has been shown at the Kenya International Film Festival in 2009 and 2011, Amakula Film Festival 2009 in Uganda, Zanzibar International Film Festival 2010, Rwanda International Film Festival 2010, Images That Matter Film Festival 2010 in Ethiopia, Durban International Film Festival 2010, and awarded The 2010 BEST SHORT FILM AWARD at the Silicon Valley African Film Festival 2010 in California.
Joel applied for funding from the Goetborg Film Festival and did receive a grant of $10,000 however this grant is not sufficient to make this production. In order to raise the additional $3,000 we are asking Friends of Maisha and all our personal friends if they can make a contribution of $10,$ 20, $50, $100 towards the production of the film
Joel is going to shoot this film in Kampala for 20 days and on a low budget. He would like to make the production to be safe and would also love to award the commitment of his crew and cast (26 characters) who will be working on the film set. Therefore we are seeking for any contribution.

The production is starting in June and we are very much aware that the request is very short noticed but even any support coming at the end of June would very much help this project.
If you would like to help Joel or would know somebody who would be ready to support him please forward this email to anybody who could be interested.
We are attaching the synopsis of the project.
Thank you.

Magda
on behalf of
Joel Kaerekezi
Screenwriter/Director"

Po szczegóły można pisać do maishafilm.magda@gmail.com

.

habdank habdank

Ze swojej strony dodam, że patrząc na ich jakość produkcji, nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto.

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook