Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Afrykamera 2011, cz. 5: W oczekiwaniu

Afryka w czasach przejściowych - taki w moich oczach był duch piątego dnia festiwalu. Z jednej strony kultura i wierzenia z dawnych czasów, z drugiej - nieunikniony koniec pewnej epoki, duch dzisiejszych czasów sięgający również po Afrykę.

POCZTÓWKI ZNAD OCEANU INDYJSKIEGO
Zestaw filmów krótkometrażowych z Madagaskaru, Mozambiku i RPA:

MADAGASKAR, DZIENNIK PODRÓŻY
To 12 minutowa animacja nominowana do Oskara, bardzo oryginalna, opowiadająca krótką historyjkę - fragment wspomnienia z podróży po Madagaskarze. Uwagę zwraca przede wszystkim pastelowa kreska - niczym z ilustracja z bajek dla dzieci. Montaż i tempo stwarzają wyjątkową kompozycję razem z poruszającym obrazem madagaskarskiego obrzędu... Pytanie tylko na ile ta kreskówka może być nazwana afrykańską produkcją, skoro twórcy pochodzą z Francji?


NIEBIESKI SALON
Podglądamy senne życie w Mozambiku przez dziurkę od klucza jaką są salon fryzjerski i coś w rodzaju małej restauracyjki/baru. Jeden dzień z życia lokalnej społeczności.


BOMLAMBO. WODNI LUDZIE - RPA
To właściwie dwa krótkie metraże: pierwszy jest dokumentem, wywiadem o lokalnych wierzeniach o legendarnych Ludziach z Wody - Przodkach, od których Bomwana wywodzą swoje korzenie, drugi zaś jest krótką fabułą, niejako obrazem tych wierzeń. Niezwykle cenny film, szczególnie za piękne zdjęcia i utrwalenie nietypowych wierzeń.


ŻOŁNIERZE FORTUNY - Mozambik
To właściwie nawet nie krótkometrażówka, a raczej hip-hopowy teledysk. Na Afrykamerę trafił zapewne za swój przekaz: bunt młodego pokolenia względem nieudanej w ich ocenie rewolucji i fasadowego postępu.

MAHLA - Mozambik
Krótka opowieść o pewnej rodzinie z problemami. Rzecz dzieje się w miasteczku Maputo. Kobieta postanawia opuścić męża alkoholika, ale jej decyzja zbiega się z dramatycznymi wydarzeniami w mieście... Film wyróżnia się spośród pozostałych jakością realizacji.

Następnym seansem przenosimy się do północnej Afryki:

CZEKAJĄC NA PASOLINIEGO - Maroko
Pomimo tego, że film przepełniony jest ciężkim nastrojem oczekiwania zmieszanym z rezygnacją, pokusiłbym się o nazwanie go komediodramatem. Przypuszczam nawet, że muzułmańska publiczność kilkakrotnie co najmniej pękała ze śmiechu. Film piętnuje groteskowość powierzchownej religijności, moralności i męskiej dumy. Bohaterowie - wiejska społeczność - kuszeni łatwym zarobkiem przy filmie kręconym w ich wsi porzucają wszystkie zajęcia, by koczować nieopodal planu filmowego. Po wiosce rozchodzą się legendy o sumach jakie zarobiono w ich wsi przy poprzednim filmie znanego reżysera Pasoliniego w latach '60. Wszyscy tracą głowę dla filmu - nawet lokalne władze, imam, starszyzna wsi... Wszyscy czekają w nadziei na niebotyczne sumy, które zmienią ich życie.

Znów pytając siebie, czego dowiedziałem się o Afryce - tym razem odpowiem, że co nieco o Islamie. Zawsze się zastanawiałem, jak to na prawdę jest z tym nie piciem alkoholu u nich. Okazuje się, że i w Islamie są reguły, których niby nie wolno łamać, ale człowiek nie wielbłąd...


Pstepien Pstepien

"Pytanie tylko na ile ta kreskówka może być nazwana afrykańską produkcją, skoro twórcy pochodzą z Francji?"

Zrobiłem wyjątek :) W końcu jak tu się nie skusić i nie pokazać film nominowany do Oskara?

.

habdank habdank

Dla mnie bomba! Bardzo mi się podobał, gorzej, że na jego tle inne wypadają blado ;)

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook